Ukryty smak
Dochodzi 16:00, powoli zaczyna burczeć w brzuchu i przydałaby się przerwa od zdalnej pracy. Pomysł na jedzenie na wynos odrzucam, chęcią zrobienia czegoś kreatywnego, nowego, manualnego! Zmotywowana głodem fizycznym i zmiany otoczenia (przejście z salonu do kuchni :) otwieram lodówkę, wyciągam kilka składników i kombinuję. Pomysł powstaje w trakcie i przypomina trochę jazzową improwizację. Finał? Finał okazał się aromatyczny, niespodziewany – ryba, szpinak, gałka muszkatołowa i kilka jeszcze innych składników połączyło się w idealną kompozycję smaków. Czas przygotowania trwał ok 30 min.
W uporządkowanej wersji wygląda to tak!
- Drobno pokrojone ziemniaki i marchewkę ugotować na parze.
- Na patelni poddusić na oliwie i pod przykryciem, przez parę minut grubo pokrojoną cebulę, czosnek i czerwoną paprykę (podłużną) – w trakcie całość można posolić.
- Rybę pokroić na duże kawałki, posolić, wysmarować oliwą, posypać obficie estragonem, majerankiem, koperkiem suszonym – położyć na duszone warzywa na patelni.
- Na rybę ułożyć grubą warstwę świeżego szpinaku, a następnie posypać ją odrobiną gałki muszkatołowej i polać odrobiną oliwy.
- Do patelni dorzucić jeszcze 3 ziarna jałowca
- Całość dusić pod przykryciem, aż szpinak zmięknie a ryba zrobi się biała
- Sposób podania: rybę ułożyć na talerzu tak, aby zachować 3 warstwy, ugotowane warzywa polać sosem, który utworzy się w patelni
Marcinowi smakowało!
Wspomnienia Martki




Komentarze
Prześlij komentarz